Tag Archives: turystyka

podwodny świat

Zwykły wpis

Wpadłam dziś na ciekawy artykuł w turystycznej Wyborczej. Aż zachciało mi się znów wakacji i nawet nie chce mi się myśleć, ile jeszcze przyjdzie mi czekać na kolejny urlop. Spośród podwodnych atrakcji proponowanych przez Gazetę zafascynowało mnie szczególnie podwodne muzeum w Meksyku. Podejrzewam, że na żywo musi robić niesamowite wrażenie. Kiedyś i tam dotrę 🙂

Trochę to zdjęcie wykradłam z Wyborczej, więc po więcej lepiej wejdźcie sobie tutaj 🙂 Znajdziecie tam też inne podwodne atrakcje, w tym jedną megagłupią! Ciekawe, czy zgadniecie, o którą mi chodzi 🙂

I jeszcze nutka, która w ten słoneczny dzień siedzi mi głowie:

Reklamy

duże podróże

Zwykły wpis

We wtorek odbyło się pierwsze w tym sezonie spotkanie z cyklu Totutotam, na którym podróżnicy, Marta i Kuba, prezentowali swoje zdjęcia z podróży dookoła świata. Opowiadali niesamowite historie o odwiedzonych krajach, których ilość poraża. Dowiedziałam się między innymi, że gdzieniegdzie korniki pieczone na grillu są lubianym przysmakiem, czy że w Turkmenistanie znajduje się płonący od 50 lat krater (więcej info tu). Para przeżyła trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii oraz odwiedziła opustoszałe miasta, w których ledwie zakończyła się wojna. To tylko przykłady wielu niesamowitych informacji i historii, które w zabawny sposób opowiadała Marta (i Kuba też, ale jakoś nieszczególnie używał do tego mikrofonu, przez co goście stojący dalej, niewiele mogli usłyszeć). Warto było posłuchać ich na żywo, ale kto nie miał okazji, może nadrobić to podczytując bloga nastopach.pl. Może niektórzy z Was  już to zrobili, bo odnośnik do niego od dawna wisi z boku mojego bloga. W każdym razie polecam gorąco!

Skąd się wzięła turystyka?

Zwykły wpis

Jako że dziś wpadł mi w łapki ciekawy artykuł na temat historii światowej turystyki, a sama turystyka jest mi obecnie bliska z racji zbliżających się wyjazdów, postanowiłam naskrobać o tym słów kilka.

Nigdy szczególnie się nad tym nie zastanawiałam, więc wspomniany artykuł uświadomił mi, że coś takiego jak turystyka zorganizowana nie istniało od zawsze. Zjawisko pojawiło się właściwie przypadkiem, gdy w 1841 roku brytyjski stolarz, Thomas Cook, zorganizował wyprawę koleją do oddalonego o kilkanaście mil miasta. Miała ona konkretny cel, ale facet szybko zorientował się, że wycieczki wyłącznie po to, by zobaczyć odległe zakątki na świecie, to rentowny interes. I tak to się zaczęło. Dziś Thomas Cook Group to drugi pod względem wielkości koncern turystyczny w Europie. I jak gdyby historia zatoczyła koło, bo podobnie jak dziś, jednym z najchętniej wybieranych kierunków był wtedy Egipt 🙂

Więcej zdjęć znajdziecie tutaj, a cały artykuł tu.

Co do moich wyjazdów, już za tydzień ruszamy do stolicy Wielkopolski. Plan podróży jeszcze nie jest opracowany, ale wiem na pewno, że w Poznaniu jest mnóstwo atrakcji, które warto zobaczyć.

A już tydzień później wyruszamy nieco dalej, bo na Majorkę. Wreszcie doszliśmy wszyscy do porozumienia i wybraliśmy nasz raj na wrześniowe 7 dni. Co ciekawe, Majorka, jedno z najbardziej turystycznych miejsc na świecie, zyskała takie miano dopiero sporo po II wojnie światowej. Ponoć tę niewielką wyspę można zwiedzać dwa tygodnie, a i tak nie zobaczy się wszystkiego. A co dodatkowo ze słodkim leniuchowaniem na plaży? Trzeba więc będzie wybierać. Wiem na pewno, że nie wyjadę stamtąd dopóki nie przespaceruję się klimatycznymi uliczkami Palmy i nie zobaczę Klasztoru Kartuzów w Valldemossie, w którym przebywał Chopin.

Z obu wypraw na pewno powstaną krótkie relacje i fotorelacje, na które już teraz zapraszam 😉