Wekkend idealny!

Zwykły wpis

Dawno mnie coś tu nie było. Brak czasu/lenistwo? Niepotrzebne skreślić…

Ale teraz płynie sobie cudny, słoneczny weekend. Jest tak dobry, że nawet mam czas co nieco napisać. Pan T. jeździ sobie na motocyklu, a ja urządzam domowe spa, przeglądam zdjęcia z ostatnich imprez, odpisuję na zaległe maile – jednym słowem odpoczywam 🙂 I już cieszę się na myśl o dzisiejszym zlocie buldożków francuskich i spotkaniu z przyjaciółmi!

Ale ale – zaczęło się już w piątek: spontanicznym, babskim wyjściem do teatru (o tym być może w osobnym poście).

Po piątkowym katharsis przyszedł czas na sobotnie obowiązki. Sprzątanie i zakupy też, wbrew temu, co zwykle myśli się o takich atrakcjach, były całkiem przyjemne. Nasz balkon zaczął przynajmniej jakoś wyglądać! No i założyliśmy nową pościel, która nastraja nas tak optymistycznie, że wczoraj wręcz ścigaliśmy się do łóżka 🙂

Gotowaniem się nie przemęczaliśmy, powstały tylko na szybko pulpety na dwa dni i karmelowe wafle – żeby nie tracić czasu.

Było jeszcze czytanie „Pana Tadeusza” w Parku Saskim (mgr filologii polskiej przed nazwiskiem zobowiązuje 😀 ) i impreza poślubna znajomych (Sto lat raz jeszcze!).

więcej: TUTAJ

Idę zmyć maseczkę i cieszyć się ostatkami weekendu 😛

Reklamy

Dyniowato się zrobiło

Zwykły wpis

Aktualny sezon na dyniowate zawitał także do nas do domu. Zaczęło się od popularnego leczo z bakłażana, poprzez placki z tartej cukinii według przepisu mojej koleżanki, aż do makaronu z boczkiem i cukinią.

Nie zastanawiałam się wcześniej, czy cukinia jest jakoś szczególnie zdrowa. Niestety, ale wujek Google mnie rozczarował, bo bomba witaminowa z niej żadna. Za to jest bardzo niskokaloryczna: w 100 gramach ma zaledwie 15 kalorii.

Leczo z bakłażana (albo cukinii) każdy zna. Poniżej przepisy na placki i makaron.

PLACKI Z TARTEJ CUKINII

Składniki:

1 cukinia duża/dwie małe

2 jajka

3 łyżki mąki

dowolne zioła

sól, pieprz

Przepis:  Cukinię dokładnie umyć i zetrzeć na grubej tarce, ŁĄCZNIE ze skórą. Dodać resztę składników. Smażyć na rozgrzanym oleju kilka minut z każdej strony. Podawać z ulubionym sosem zrobionym własnoręcznie lub gotowym (ja akurat przyrządzałam placki na szybko, więc wyciągnęłam gotowy sos tysiąca wysp).

MAKARON Z BOCZKIEM I CUKINIĄ

Składniki:

1 cukinia duża/dwie małe

ok. 20 dag boczki

ok. 20 dag pieczarek

2 łyżki masła

sól, pieprz

makaron (najlepszy byłby tagiatelle, ja użyłam razowe penne)

parmezan lub inny tarty ser

Sos: 2 żółtka, śmietana 30%, łyżka masła, sól, pieprz

Przepis:  Boczek pokrojony w kostkę smażymy na patelni, a pokrojone pieczarki – w garnku na odrobinie masła, tak by odparowała cała woda.

Kiedy tłuszcz z boczku się wysmaży, dodajemy startą ze skórą cukinię.

Już teraz możemy zacząć gotować makaron.

Gdy cukinia zmięknie, dodajemy pieczarki, pieprz i sól do smaku.

Łączymy wszystkie składniki sosu.

Makaron odcedzamy i wrzucamy z powrotem do garnka, dodajemy składniki z patelni i sos. Dokładnie mieszamy.

Na talerzu posypujemy makaron serem.

:D

Zwykły wpis

Nieraz już pisałam o fantastycznej dziewczynie, która prowadzi bloga Happyholic. W największym skrócie – pisze o tym, jak być szczęśliwym. Często stosuję się do jej porad i robię co mogę, żeby swojego poczucia szczęścia nie uzależniać od okoliczności i innych ludzi.

Ale czasem są takie dni jak dziś, że ci inni mają na nas ogromny wpływ, nawet nieznajomi. Taki na przykład pan Artur K. Kto to? Nie wiem. Ale zostawił mi przy rowerze pod pracą kartkę. No i jak tu się nie uśmiechnąć i nie wzmocnić swojej wiary w ludzi 🙂 Dziękuję!

„If it’s November, it must be Nepal”

Zwykły wpis

Ważne ogłoszenie!

Już jutro siostra ma wybywa ze swojego gniazdka w Nowej Zelandii na całe 3 miesiące w podróż po Azji. Z tej okazji założyła bloga i ręczę ręką, nogą i głową nawet też, że będzie pisać arcyciekawe posty i wrzucać niesamowite zdjęcia – jeśli tylko będzie miała taką możliwość, bo w takiej podróży nigdy nic nie wiadomo.

Śledźcie Olę i Jona na http://alex-and-jon.blogspot.co.nz/

Polecam w ciemno! Warto!

źródło: weheartit.com

Back to reality

Zwykły wpis

Często powtarzam, że wolę pracować niż studiować. Ale choćby nie wiem jak uwielbiało się swoją pracę, dni takie jak dzisiejszy przytłaczają, przygniatają wręcz swoim ciężarem!! Po prawie trzech tygodniach urlopu znów trzeba jutro popedałować do roboty. Uhhh! Czy ktoś ma jakiś dobry sposób na takie powroty?!

źródło: weheartit.com

Pomyślałam, że przejrzenie zdjęć z wakacji będzie niezłym pomysłem, ale smutno mi jeszcze bardziej! Gdzie ten piękny Budapeszt, upalne Hajduszoboszlo, przytulny kąt u mamy, swojska Łeba czy weselisko na Podlasiu?

A Łeby na razie tylko tyle, co udało mi się ukraść z Facebooka ;P

Przy okazji pozdrawiam Zygiego, który domaga się wspomnienia o jego osóbce na łamach esów już niemal od roku 😀

Pozostaje tylko wierzyć, że jakoś przeżyję jutrzejszy dzień i znów pokocham swoją pracę!

Wybywamy!

Zwykły wpis

Dawno nie czułam, że wakacje są mi tak bardzo potrzebne!

Liczę na słońce na okrągło.

Na porcję solidnego zwiedzania.

Wymoczenie tyłka w basenie i wyzionięcie ducha w saunie.

Nowe, ostre smaki.

Na wino najlepsze na świecie.

źródło: weheartit.com

A więc wybywamy!

Adieu!

Canelloni ze szpinakiem

Zwykły wpis

Pozostając w temacie kolorowych dań wegetariańskich, dzisiaj pomysł na zielonoczerwone canelloni, które na moim stole pojawiło się w minionym tygodniu.

Składniki

  • cannelloni (ok. 14 rurek powinno wystarczyć)
  • 1 duża cebula
  • opakowanie szpinaku (oczywiście może być świeży, jeszcze lepiej)
  •  pomidory w puszce
  • 1 duży lub dwa małe pomidory świeże
  • kubeczek śmietany
  • kubeczek jogurtu
  • opakowanie mozarelli (albo dwa, zależy, jak bardzo lubimy ser 🙂 )
  • bazylia, oregano, zioła prowansalskie, pieprz, sól, chilli

Przepis

Cebulę pokrojoną w kostkę podsmażamy na patelni na oleju. W międzyczasie w osobnym garnku roztapiamy szpinak, a następnie przekładamy go do cebuli. Smażymy razem około 5 minut, dodajemy przyprawy.

W tym czasie przygotowujemy w miseczce sos z pomidorów w puszce, pokrojonych w niewielką kostkę świeżych pomidorów, jogurtu i śmietany oraz tych samych przypraw.

Zdejmujemy szpinak z palnika i dodajemy pokrojone w kostkę pół kulki mozarelli. Delikatnie mieszamy i nakładamy ostrożnie do rurek makaronu, które układamy w naczyniu żaroodpornym.

Zalewamy sosem i na wierzchu układamy pozostałą część mozarelli pokrojoną w plastry.

Całość zapiekamy ok. 20-25 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.