Category Archives: Inspiruję się (pozostałe sztuki odmiany)

Kampanie Społeczne

Zwykły wpis

Ostatnio pisałam o mojej małej fascynacji marketingowymi sprawkami. Poza kampaniami marketingowymi, od dawna spoglądam też z zaciekawieniem na kampanie społeczne. Lubię oglądać ostateczny efekt, ale i sama praca przy nich wydaje mi się bardzo ciekawa. Na ubiegłorocznym Polskim Festiwalu Reklamy miałam okazję posłuchać, jak to wygląda od podszewki. Kto wie, może jeszcze kiedyś będzie mi dane poprzyglądać się tworzeniu takich projektów z bliska 🙂

Polecam stronę kampaniespoleczne.pl oraz ich fan page.

Można tam znaleźć wszystkie najciekawsze kampanie społeczne, nie tylko polskie. To prawdziwa kopalnia świetnych pomysłów – wydaje mi się, że często bardziej kreatywnych od kampanii marketingowych. Są szokujące, przewrotne, albo bardzo dowcipne. Wykorzystują wszystkie najlepsze mechanizmy reklamowe i spełniają swoją rolę, bo zwracają uwagę. Kto nie pamięta hasła, „Bo zupa była za słona”. Albo ostatnie „Słowa ranią przez całe życie”.

Moją uwagę ostatnio zwróciła z kolei australijska kampania uświadamiająca niebezpieczeństwo słuchania muzyki na ulicach. Więcej TUTAJ.

Poza tym bardzo lubię kampanie promujące miasta i regiony Polski. One też są bardzo pomysłowe, jak ta, promująca Dolny Śląsk ze swoim hasłem „Nie do opowiedzenia. Do zobaczenia”.

No i poza wszystkim, najczęściej takie akcje poruszają najważniejsze problemy społeczne. Warto więc przyglądać im się z bliska i docenić genialnych nierzadko twórców 🙂

Be happy! :D

Zwykły wpis

Dawno już chciałam napisać coś o szczęściu, ale ciężko to zrobić nie spłycając tematu. Bo co to jest szczęście? Nie ma jednej definicji. Poza tym mam poczucie, że nie zrobię tego nawet w połowie tak dobrze, jak na co dzień robi to jedna z najlepszych blogerek, Happyholic. Dlatego postanowiłam odesłać Was do jej bloga:

Do tego, żeby jednak liznąć trochę tego tematu u siebie, skłonił mnie warsztat „Odkryj swoja wewnętrzną moc”, w którym miałam okazję uczestniczyć w niedzielę. Poprowadził go pan Dariusz Świerk (swoją drogą, to świetna sprawa, że są ludzie, którzy robią tego typu rzeczy całkiem bezpłatnie).

Niestety w połowie musiałam wyjść – wzywały „pieskowe” obowiązki. Ta połowa wystarczyła, by dowiedzieć się masy ciekawych rzeczy. Najważniejszy jest wniosek, że

Szczęście zależy od nas samych!

jak mawiał już Arystoteles, a współcześni naukowcy tylko potwierdzili.

Jest mnóstwo sposobów, by je podkręcić. Bo samo z siebie się nie zrobi. Jak wszystko miłe, co nas w życiu spotyka, szczęście jest efektem pracy. W jaki sposób wypracować swoje szczęście podpowiadał pan Darek na szkoleniu i podpowiada też fantastycznie Justyna na swoim blogu.

Można np. dużo się uśmiechać. Brzmi banalnie, ale takie są fakty. Potwierdzone naukowo. Ułożenie mięśni „w uśmiech” powoduje wysłanie do mózgu impulsu, który z kolei powoduje znaczącą poprawę humoru. A więc:

źródło: weheartit.com

Ważne, żeby wiedzieć, że można być szczęśliwym w każdej chwili. Najczęściej wydaje się nam, że bylibyśmy szczęśliwi, gdyby tylko… <uzupełnić wedle uznania> Np. gdybyśmy tylko wygrali okrągłą bańkę w totolotka. Guzik prawda! Wtedy chcielibyśmy najpewniej drugą bańkę do pary.

A więc skoro każdy, niezależnie od wszystkiego, może być szczęśliwy tu i teraz, to trzeba być głupkiem, żeby nie skorzystać z kilku prostych rad i takim się stać. Ja już zaczęłam i poświadczam – jestem szczęśliwa 😀

źródło: weheartit.com

Kim zostałam jak dorosłam

Zwykły wpis

Przez połowę studiów myślałam, że chcę pracować w reklamie, marketingu albo PR-rze. Później, zniechęcona wieloma trudnościami, myślałam o dziennikarstwie. Przez krótki czas chciałam zostać socjologiem, a przez jeszcze krótszy zostać na uczelni. I kiedy najmniej się tego spodziewałam, historia zatoczyła koło. Całkiem przez przypadek wylądowałam w marketingu i na dobre mi to wyszło.

Mam to szczęście, że jest osoba, która prowadzi mnie trochę za rękę, no może za jeden palec, marketingową drogą. Podsyła ciekawe książki, wysyła na szkolenia, nie pozwala stać w miejscu. W wolnym czasie podczytuję blogi i serwisy branżowe. No wkręciłam się jednym słowem 🙂

A piszę to wszystko, bo w ferworze marketingowych dociekań, miałam okazję przeczytać świetną książkę, „Zakupologia. Prawdy i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy” Martina Lindstroma (KLIK). Polecam ją każdemu, a zwłaszcza tym, na których – jak twierdzą – reklamy nie działają. No niestety, najczęściej to jest tak, że my sobie, a mózg sobie. Dlatego warto przeczytać, żeby zdać sobie sprawę z podświadomych procesów, które nami często kierują.

Pati po raz drugi

Zwykły wpis

Kiedyś napisałam, że jeden z utworów Pati Sokół nie przypadł mi jakoś za specjalnie do gustu (choć samą artystkę doceniłam od początku). Teraz wydała nowy kawałek. I nie wiem, co mam napisać. Mowę mi odebrało, szczękę do teraz zbieram z podłogi. Mimo że to cover, to dla mnie sto razy lepszy niż oryginał. Pati – jesteś genialna!!! A teledysk! Bajka. Można oglądać na okrągło.

I niech Weronika Rosati będzie Ci wdzięczna, bo dzięki temu teledyskowi polubiłam ją na nowo (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie, hih ;P )

Polecam Wam fan page Pati Sokół KLIK Polubcie, a pierwsi dowiecie się o każdym nowym projekcie artystki. Mam nadzieję, że niebawem pojawi się coś nowego.

Happy End

Zwykły wpis

Kilka dni temu na blogu Happyholic pojawił się efekt naszej wspólnej pracy nad projektem „Reportaż o tobie„. Przypomnę tyko, że polegał na fotografowaniu skrawków szczęścia, które spotyka nas codziennie. Dla mnie projekt miał wyjątkowe znaczenie, bo trwał akurat w czasie, kiedy musiałam nieustannie, siłą wręcz, przypominać sobie, że są rzeczy które jeszcze mnie cieszą. Dziękuję więc Justynie za tak rewelacyjny pomysł i zwieńczenie go wspaniałym filmikiem. Oto on:

Znajdziecie go również na blogu Happyholic Polecam odwiedzenie bloga, bo znajdziecie na nim także mnóstwo innych inspiracji.

Kolena porcyjka zdjęć

Zwykły wpis

Akcja „Reportaż o tobie” wymyślona przez Happyholic już dawno po półmetku. Przypominam poszczególne kategorie, a dalej już kolejna seria zdjęć.

16. Podziwiam. Nie może być inaczej, po przeczytaniu ostatniego wywiadu z Małgorzatą Szumowską podziwiam ją jak mało kogo! Jak dorosnę, zostanę Szumowską 🙂 A wywiad z nią można przeczytać TU.

17. Przykuło moją uwagę. Znalazłam ostatnio w Internecie bardzo fajne narzędzie do tworzenia takich zdjęć. Ideą aplikacji jest pokazanie, że każdy człowiek jest w dużej mierze tym, co wypowiada. Za kilka dni instrukcja, jak sporządzić taki portret ze swoich słów.

18. Najlepszy moment dnia. No niestety, zimą tak to się jakoś dzieje, że najlepszy moment dnia to ten, kiedy mogę przyłożyć głowę do poduszki i pomyśleć, że jutro też jest dzień i na pewno będę miała więcej siły niż dziś 🙂

19. Niedzielny poranek. Standardowo w niedzielę, jajko musi być. Ale tak naprawdę to nie jajka są najważniejsze, ale to, że możemy sobie pozwolić na ich wspólne zjadanie 🙂

20. Własnymi rękami. Takie cuda można tworzyć własnymi rękami! No, nie moimi wprawdzie 🙂 Tę na zdjęciu zrobiła moja siostra cioteczna, na żywo są jeszcze piękniejsze, więc gdyby ktoś chciał zrobić komuś oryginalny prezent, to proszę o kontakt 🙂

21. Zima. No niestety, z zimą mogę mieć tylko jedno szczęśliwe skojarzenie – że po każdej zimie, co by się nie działo, lato wróci na stówę 😉

Łap szczęście!

Zwykły wpis

Wpadłam wczoraj w sieci na fantastyczny projekt! Pomysłodawczynią jest megapozytywna dziewczyna, a wziąć w nim udział może każdy. Projekt nazywa się „Reportaż o Tobie” i ma na celu skłonić uczestników do pochylenia się nad skrawkami codziennego szczęścia, które spotykają każdego z nas, a które niewielu z nas zauważa. Pomóc ma tu codzienne pstrykanie zdjęć na proponowany przez autorkę pomysłu temat:

Na tym pomysły się nie kończą, bo autorka ma w zanadrzu projekty na kolejne miesiące. Ja mam zamiar się przyłączyć i razem z nią mocno starać się cieszyć życiem 🙂 Szczegóły tutaj: KLIK

Moje zdjęcia pojawią się na blogu w większych partiach. Może naraz z całego tygodnia, bo codziennie ich zamieszczać pewnie nie dam rady.