Be happy! :D

Zwykły wpis

Dawno już chciałam napisać coś o szczęściu, ale ciężko to zrobić nie spłycając tematu. Bo co to jest szczęście? Nie ma jednej definicji. Poza tym mam poczucie, że nie zrobię tego nawet w połowie tak dobrze, jak na co dzień robi to jedna z najlepszych blogerek, Happyholic. Dlatego postanowiłam odesłać Was do jej bloga:

Do tego, żeby jednak liznąć trochę tego tematu u siebie, skłonił mnie warsztat „Odkryj swoja wewnętrzną moc”, w którym miałam okazję uczestniczyć w niedzielę. Poprowadził go pan Dariusz Świerk (swoją drogą, to świetna sprawa, że są ludzie, którzy robią tego typu rzeczy całkiem bezpłatnie).

Niestety w połowie musiałam wyjść – wzywały „pieskowe” obowiązki. Ta połowa wystarczyła, by dowiedzieć się masy ciekawych rzeczy. Najważniejszy jest wniosek, że

Szczęście zależy od nas samych!

jak mawiał już Arystoteles, a współcześni naukowcy tylko potwierdzili.

Jest mnóstwo sposobów, by je podkręcić. Bo samo z siebie się nie zrobi. Jak wszystko miłe, co nas w życiu spotyka, szczęście jest efektem pracy. W jaki sposób wypracować swoje szczęście podpowiadał pan Darek na szkoleniu i podpowiada też fantastycznie Justyna na swoim blogu.

Można np. dużo się uśmiechać. Brzmi banalnie, ale takie są fakty. Potwierdzone naukowo. Ułożenie mięśni „w uśmiech” powoduje wysłanie do mózgu impulsu, który z kolei powoduje znaczącą poprawę humoru. A więc:

źródło: weheartit.com

Ważne, żeby wiedzieć, że można być szczęśliwym w każdej chwili. Najczęściej wydaje się nam, że bylibyśmy szczęśliwi, gdyby tylko… <uzupełnić wedle uznania> Np. gdybyśmy tylko wygrali okrągłą bańkę w totolotka. Guzik prawda! Wtedy chcielibyśmy najpewniej drugą bańkę do pary.

A więc skoro każdy, niezależnie od wszystkiego, może być szczęśliwy tu i teraz, to trzeba być głupkiem, żeby nie skorzystać z kilku prostych rad i takim się stać. Ja już zaczęłam i poświadczam – jestem szczęśliwa 😀

źródło: weheartit.com

Reklamy

8 responses »

  1. też kiedyś gdzieś czytałem, że włożenie ołówka do ust, tak, by aktywował mięśnie odpowiadające za uśmiechanie się, może wywołać w mózgu reakcję podobną to prawdziwego uśmiechu, poprawiając tym samym samopoczucie. ile w tym prawdy – nie wiem, ale nic nie zaszkodzi trochę uśmiechu. jednak powtarzam, za często nie należy się uśmiechać w tym kraju, bo zaraz poczytają to za objaw idiotyzmu. pozdrawiam i dzięki za odwiedziny:)

    • Popieram – uśmiechajmy się nawet jeśli wygląda to wariacko ! 😉

      Zauważyłam, że ludzie często odwzajemniają mój uśmiech nawet jeśli nie jest bezpośrednio do nich skierowany, bo uśmiecham się np. tylko dlatego, że przypomniało mi się coś wesołego – może nie jest w naszej Polsce jednak aż tak źle 😉 ?

      bardzo Ci dziękuję, nawet nie wiesz jak mi miło 🙂

  2. A moja Mama mi zawsze powtarza: pozytywne myślenie kreuje rzeczywistość 🙂 Coś w tym jest 🙂

  3. Asiu, idealnie się „wstrzeliłaś” z tym postem 🙂 Ostatnio też słuchałam wypowiedzi jakiegoś psychologa na ten temat: jak być szczęśliwym, jak nie tracić motywacji. Uśmiech i odwaga w działaniu – podobno to jest to 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s