Niby-banały w „Krecie”

Zwykły wpis

Macie czasem ochotę na określony typ filmu? Mnie się to ciągle zdarza. Zawsze wiem, że akurat dziś MUSZĘ obejrzeć głupią komedię, melancholijny romans, albo jakiś polski dramat. To ostatnie najczęściej. Gdybyście mieli ochotę właśnie na mądry, ale dość ciężki film, gorąco polecam „Kreta” Rafaela Lewandowskiego (kimkolwiek by on nie był 🙂 wybaczcie ignorację).

To film z ubiegłorocznego Festiwalu w Gdyni (swoją drogą, nie mogłam uwierzyć, że już trwa kolejny Festiwal. Miałam wrażenie, jakby poprzedni dopiero się zakończył). Koleiny z serii modnych ostatnio rozrachunków z PRL-em. Dla mnie jednak to bardziej film o tym, że w w życiu mało jest wyrazistej czerni i czystej bieli. Przeważają szarości, a punkt widzenia zależy zwykle od punktu siedzenia. Dlatego ważne jest, żeby nie oceniać innych, bo nie wiemy, jak zachowalibyśmy się na ich miejscu i nigdy nie mówić nigdy. Metaforycznie się zrobiło i sentencjonalnie, ale okazuje w takich frazesach tkwi jednak wiele prawdy. Niby banały, ale ważne w życiu. Warto wziąć je sobie do serca, a filmy takie jak „Kret” są w tym bardzo pomocne.

Reklamy

5 responses »

  1. Pamiętam, że chciałam obejrzeć ten film, ale niestety nie udało mi się. Szkoda, bo lubię filmy o PRL-owskiej tematyce, jej rzeczywistości, szarości, a mimo wszystko… wyjątkowości? Ach, wspomnienia!

  2. A więc oglądnałem ten film za Twoją namową, i jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłem że film kręcony był w moim mieście w Bielsku-Białej! No nie wierzę, Borys był w Bielsku, nikt o tym nic nie mówił. Zrobili ten film cichaczem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s