101 wpis

Zwykły wpis

Wczoraj zamieściłam na blogu setny wpis. Mało to i dużo. Mało dla blogerów, dla których pisanie to spory kawał życia, dużo dla tych, którzy często pytają: no i chceee Ci siee taaak?!?

Tych drugich nie brakuje. Pewnie znacie ludzi, którzy sami siedzą najchętniej przed telewizorem i próbują podcinać innym skrzydła wiecznymi pytaniami: no i na co ci to, chce ci się, jeszcze ci się to nie znudziło? Ja to słyszę dosyć często: o fitnessie, o pomaganiu psom w schronisku, o słuchaniu lekcji angielskiego, mogłabym tak długo wymieniać. No i, rzecz jasna, o blogowaniu.

Ostatnio ktoś zapytał mnie, po co mi to. Nie mam przecież rzeszy fanów, komentarze nie idą w setki, ba, nawet w dziesiątki, nie zarobię na tym. Pomyślałam, że przy okazji setnego wpisu faktycznie warto się nad tym zastanowić. I długo myśleć nie musiałam. Ja po prostu lubię pisać. Zwyczajnie łatwiej mi się trawi niektóre myśli, jeśli ułożę je w miarę składnie i przeleję na ekran. Nie bez powodu w końcu skończyłam polonistykę 🙂

Piszę więc dla siebie, ale i dla nie tak małej, jak mogłoby się wydawać, grupy czytelników. Wiem, że mnie czytają, bo jak się robi jakiś mały przestój, to zaraz docierają do mnie ponaglenia, żeby coś w końcu skrobnąć. Lubię słyszeć od ludzi, żebym wrzuciła jakiś nowy przepis, bo szukają czegoś prostego, ale ciekawego do ugotowania. Lubię ich narzekania: oj, Aśka, chyba nic ostatnio ciekawego nie oglądałaś, bo nic nie piszesz. Popraw się, popraw.  Albo: dawno chyba w teatrze nie byłaś? Nic nie piszesz, na co warto się wybrać.

Tak więc dziękuję tym, co czytają. Miło, że jesteście, jeszcze milej, jak czasem zostawicie jakiś komentarz. Ale powiem Wam szczerze, nawet jak mnie tu zostawicie całkiem samą, to ja i tak czasem tu coś skrobnę. Dla siebie. O.

Reklamy

7 responses »

  1. Teksty w stylu „Ale po co ci to?” znam i ja 🙂 I jeszcze dodałabym do tej listy do niczego nie prowadzących pytań „ale co ty będziesz z tego miała?” – to istna plaga!

    Więc tym bardziej gratuluję setnego wpisu (hip hip – hura! Ciekawe kiedy u mnie nastąpi taka rocznica!) i życzę dalszej wytrwałości, a w ramach dopingu polecam audiobook „Samodyscyplina” Briana Tracy’ego (chociaż pewnie jesteś w tym temacie ekspertem!). W moim przypadku wystarczy przesłuchać ze trzy razy pod rząd, żeby mieć zapas pozytywnej energii i motywacji na cały miesiąc! ;)))

  2. Jeżeli ktoś pisze dla zarobku czy popularności od razu można to wyczuć. W takich wpisach brakuje autentyzmu. Na szczęście u Ciebie jest zupełnie inaczej. Piszesz bo lubisz to robić, a my czytamy bo … świetnie to robisz 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s