Makagigi

Zwykły wpis

Wiecie co to makagigi? Ja się niedawno dowiedziałam, więc postanowiłam i Wam powiedzieć 🙂 To takie ciasteczka, które wyglądają jak skórki od chleba z makiem. I wcale nie jest to specjał afrykański – jak mogłaby wskazywać nazwa. To bardzo stary polski przepis. U cioci Wikipedii możemy przeczytać:

Makagigiciastko z masy karmelowej, miodu i maku, z dodatkiem orzechów lub migdałów. Jeden z pierwszych ogólnodostępnych przepisów opublikowała Lucyna Ćwierczakiewiczowa w roku 1885 w książce Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast.

W minione Święta pojawiły się na naszym wigilijnym stole za sprawą mamy Tomka, która sama nie była świadoma, że przyniosła makagigi. Fascynującą nazwę ciastek przypomniała sobie dopiero moja babcia, która opowiedziała nam, że kiedy miała 16 lat, to chodziła na randki do kawiarni – właśnie na makagigi.

Niestety w sieci nie mogę znaleźć żadnego zdjęcia makagigów! Toż to nieprawdopodobne, ale jednak. A nasze ciastka zniknęły zanim zdążyłam zrobić im zdjęcia. Obiecuję jednak zrobić fotki następnym razem.

Takie z kolei makagigi prezentuje autorka bloga „Blogotowanie z pasją” :

Nasze były trochę inne, półokrągłe, brązowe, z mniejszą ilością maku.

Ale ten przepis też warto wypróbować:

„Składniki:

1 szklanka miodu

125 g cukru

1 szklanka maku

Sposób przygotowania:

Miód z cukrem podgrzewamy razem w rondelku. Gotujemy do czasu, aż cukier dokładnie się rozpuści i płyn lekko zbrązowieje. Wsypujemy mak i dokładnie mieszamy. Gdy całość dokładnie się połączy, zdejmujemy z gazu i wylewamy na wcześniej przygotowany papier do pieczenia. Masę przykrywamy z wierzchu drugim kawałkiem papieru i przyciskamy tak, aby masa równomiernie się rozprowadziła i miała wszędzie grubośc około 0,5 – 1cm. Zostawiamy na chwilę do ostygnięcia. Po chwili zaczynamy sprawdzać, czy wierzchni papier da się już łatwo odkleić od masy, jeżeli nie – zostawiamy jeszcze na chwilę i próbujemy po paru minutach ponownie. Gdy już papier łatwo da się zdjąć, szybko kroimy masę ostrym nożem na równe kawałki i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia – zakrzepnięcia.”

źródło: http://blogotowanie.blox.pl/2011/02/Makagigi.html

Advertisements

One response »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s