penne ze szpiankiem

Zwykły wpis

Wczoraj na obiad upichciliśmy moje ulubione, popisowe danie wg własnego, autorskiego przepisu. Wiele osób już je u nas próbowało i nawet największym sceptykom, którzy twierdzili, że trawy nie jadają, smakowało 😉 Polecam więc, bo jest dość proste w przygotowaniu, a dla mnie najpyszniejsze na świecie 🙂

Składniki:

makaron penne (My ostatnio używamy makaronu pełnoziarnistego penne Lubelli. Jest trochę droższy niż tradycyjny, ale przy ilościach makaronu, które jadamy, warto zastąpić go czymś zdrowszym, i mniej tuczącym oczywiście. W smaku nie ma natomiast większej różnicy.)

kostka szpinaku mrożonego – koniecznie z Lidla (jest przepyszny, zawiera od razu śmietanę), ale kiedy jest świeżym, to oczywiście najlepiej świeży.

jedna pierś z kurczaka

pół słoika suszonych pomidorów

cebula (Albo i dwie. My lubimy dużo :))

i duuużo przypraw: bazylia, oregano, zioła prowansalskie, papryka ostra, papryka słodka, pieprz, trochę warzywka/vegety

I prosty przepis:

W niedużym garnuszku na niewielkim ogniu rozpuszczać powoli szpinak. Na dużej patelni zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę, dodać pokrojoną w sporą kostkę pierś z kurczaka. Posmażyć kilka minut. Dołożyć rozpuszczony szpinak i pokrojone w mniejsze kawałki suszone pomidory. W międzyczasie ugotować makaron – oczywiście al dente 😉 I najważniejsze: dodać dużo przypraw. Naprawdę dużo, bo inaczej danie będzie bez smaku, a musi być ostre. Dotyczy to szczególnie właśnie takiej wersji, bez czosnku. Zdaję sobie sprawę, że szpinak i czosnek są prawie jak bliźnięta syjamskie, ale co poradzę, kiedy czosnku nie trawię! Dlatego nadrabiam innymi przyprawami. A więc dużo, dużo przypraw. Potrzymać jeszcze trochę na ogniu, żeby składniki się połączyły. I już! A nie, jeszcze 😉 Jak ktoś lubi, to warto posypać świeżutkim parmezanem 🙂

Smacznego!

Reklamy

3 responses »

  1. Wygląda i brzmi rewelacyjnie. Wprawdzie makaron (penne brzmi zdecydowanie lepiej, ale u mnie często są to nawet świderki :)) ze szpinakiem jest częstym gościem w moim menu, to trochę w innej formie. Zdecydowanie uproszczonej – do podduszonego szpinaku (niestety, dla mnie koniecznie z czosnkiem) dodaję jedynie twaróg, krótko mieszam żeby się nie zważył i gotowe! Studencka oszczędność pieniędzy i czasu 🙂 Aczkolwiek skuszę się na pewno na Twoją wersję, czas poznać nowe smaki:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s