LUBię LUBlin

Zwykły wpis

Wczoraj wróciliśmy z Lublina. Dzięki mojej koleżance z pracy (dzięki Gosia;*) spędziliśmy super weekend. Lublin to naprawdę świetne miasto. Oboje stwierdziliśmy, że  dobrze się tam czujemy. Nie dość, że Stare Miasto jest bardzo ładne, to pozostałe osiedla też niczego sobie. Ułożenie miasta na wzgórzach dodaje mu uroku, ludzie zdają się jakoś mniej speiszyć.

W czasie długiego spaceru zwiedziliśmy podziemia pod Starówką. Wycieczka zakończyła się multimedialną inscenizacją pożaru Lublina, który miał miejsce w XVIII wieku. Fajna sprawa, zwłaszcza dla dzieciaków 🙂 Do tego wszystkiego okazało się, że jest akurat dzień darmowego wejścia do Muzeum na Zamku, który sam w sobie jest pięknym, dobrze utrzymanym budynkiem. Trafiliśmy między innymi na wystawę ukazującą dawne wierzenia ludowe. Zobaczyliśmy na przykład polską wersję laleczek voodoo. Polecam!

Zahaczyliśmy też o Majdanek – to już w niedzielę. Byliśmy tam niemalże sami, wiatr huczał, skrzypiało drewno. Odpowiedni nastrój do tego miejsca. Niestety w okresie zimowym zamknięte jest większość wystaw. Mimo wszystko spacer dający do myślenia. Przypomniała mi się przy okazji scena z jednego ze starych polskich filmów, który miałam okazję zobaczyć jeszcze w ramach zajęć „Akademia Filmowa” na Uniwersytecie. Chodzi o przerażającą scenę gazowania więźniów w „Kornblumenblau” Wosiewicza. To chyba najmocniejsza scena, jaką kiedykolwiek widziałam, w dodatku powstała w autentycznym obozie koncentracyjnym. Cały film kręcony był na terenie obozów w Oświęcimiu i Majdanku, a reżyser, który zaszczycił nas wtedy po pokazie swoją obecnością opowiadał o tym niesamowite historie… Ale to już na inny wpis.

Można też w Lublinie spędzić czas inaczej, w świetnym SPA. W Warszawie chyba takiego nie ma. Trzy baseny z wodą ciepłą, jak w wannie, mnóstwo hydromasaży, kilka jacuzzi, sauny, grota lodowa. Relaks pełną parą! Żałuję tylko, że nie spróbowaliśmy jakiegoś tutejszego jedzenia w którejś z klimatycznych knajpek na Starym Mieście. Aż żal, ale wylądowaliśmy w Pizza Hut 😐 Tak jakoś wyszło.

 

Już planujemy kolejną wycieczkę, może Wrocław tym razem…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s