Dziś refleksyjnie

Zwykły wpis

Lubię Święto Wszystkich Świętych. I cieszę się bardzo, że mamy w Polsce wciąż żywą tradycję odwiedzania tego dnia grobów. Zapach zniczy, świetliste łuny nad nekropoliami – bardzo nastrojowy klimat. Zwłaszcza wieczorem, spacerując po cmentarnych alejach, jest czas na chwilkę zadumy. Tym bardziej, że nie ma już wtedy tłumów – choć i te jakoś szczególnie mi nie przeszkadzają. Zdecydowanie wolę cmentarne pielgrzymki niż pielgrzymki supermarketowe przed Świętami Bożego Narodzenia, które to zbliżają się nieuchronnie wielkimi krokami na swych wielkich koślawych łapach. Tak, nie lubię Bożego Narodzenia. Za dużo mnie wtedy rozprasza. Ale nie o tym – na krytykę grudniowych Świąt przyjdzie jeszcze czas 🙂

Wybraliśmy się dziś z panem T. na spacer na Powązki. Byliśmy i na starym Cmentarzu Powązkowskim, i na Cmentarzu Wojskowym. To właśnie była chwila, krótka bo krótka, ale idealna na kilka przemyśleń. Zatrzymaliśmy się przy kilku grobach wielkich Polaków, żeby choć poprzez króciutką modlitwę wyrazić szacunek i podziękowanie za ich życie. Napotkaliśmy Hankę Bielicką, Tadeusza Nalepę,  Żukrowskiego, Kotana. Zapaliliśmy znicz pod pomnikami ofiar zbrodni wojennych. Taki dzień jest bardzo potrzebny i mam nadzieję, że tradycja przetrwa jeszcze dłuuuugo, długo. I nie żałuję nawet tych 5 zł (!) wydanych na paskudne obwarzanki – też tradycyjne 🙂

Odpowiednia nuta na dziś. TSA „51”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s