Pan Tymochowicz objawia…

Zwykły wpis

Tydzień temu spotkałam się z kilkoma koleżankami. Akurat z torby wystawała mi książka. Ktoś się zdziwił: „Biblia skuteczności? Co to?” Jedna z dziewczyn rzuciła: „Spokojnie, pewnie niedługo przeczytamy o tym na esach-floresach”. No to mówisz – masz. Będzie i o „Biblii Skuteczności” Tymochowicza.

Skończyłam ją czytać kilka dni temu, a nadal nad nią czasem dumam. Tymochowicz większości osób nie kojarzy się zbyt dobrze. Ostatnio pojawiły się nawet teorie, że przyczynił się do samobójstwa Leppera… Zapewne nigdy nie dowiemy się prawdy w tej kwestii. Niezależnie od tego metody pracy i poglądy Tymochowicza i tak budzą wiele kontrowersji. Nie inaczej jest z książką jego autorstwa, w której znajdzie się mnóstwo kontrowersyjnych sądów i opinii. Jak dla mnie niektóre z nich są zwyczajnie bzdurne, jednak jest też cały szereg fascynujących myśli. Można się z nimi zgadzać lub nie, ale na pewno zaciekawiają. Dotyczą natury ludzkiej, budowania relacji,  szeroko rozumianej komunikacji międzyludzkiej. Warto przeczytać, wybrać niektóre z proponowanych przez Tymochowicza metod budowania pozytywnych relacji i przećwiczyć na własnej skórze. Ja to zrobiłam już zanim przeczytałam książkę, bo narzędzia komunikatu otwartego zaprezentowano nam w czasie „Szkoły Trenerów”. I tutaj z czystym sumieniem zaświadczam – komunikat otwarty działa. Czy jest etyczny, to już inna kwestia. Dla mnie użyty w dobrej wierze, bez chęci manipulacji drugą osobą, jest w porządku.

Ale zaraz, wielu z Was zapewne zapyta, co ten Tymochowicz rozumie pod pojęciem komunikatu otwartego. A jeszcze narzędzia komunikatu otwartego? Najchętniej odesłałabym Was bezpośrednio do „Biblii Skuteczności”, ale jeśli ktoś koniecznie chce:  a) szybciej dowiedzieć się o co chodzi, bo nie może już wytrzymać b) w skrócie dowiedzieć się, co chodzi, bo nie chce mu się czytać całej książki :), to odsyłam na stronę Tymochowicza – tutaj. A jeżeli kogoś tak strasznie zafascynuje komunikat otwarty i do tego ma w zanadrzu kilka tysięcy, to polecam szkolenie u Pana Piotra. Nie byłam, nie wiem, ale podejrzewam, że warto 🙂 Na razie zadowoliłam się książką, która notabene jest dobrze napisana,  szybko i przyjemnie się ją czyta. Jest tylko dla mnie jeden mankament – zewsząd przebija pewność siebie pana Piotra, tezy które wygłasza traktuje, jak prawdy objawione. No ale cóż, w końcu to „Biblia Skuteczności”…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s