weekend

Zwykły wpis

Witam Was w końcówce weekendu. Nie wiem,  jak Wy, ale ja spędziłam go bardzo dobrze – z jednej strony pracowicie, z drugiej nieco odpoczęłam. Jeśli chodzi o część „pracowitą”, to miała miejsce w kuchni. Jako że jestem u rodziców, to pomagałam im przygotować kolacje dla zaproszonych na wieczór znajomych. W menu pojawiły się: pieczony w domu chleb, polędwiczki w winie z sałatką z rukoli i prażonych płatków migdałowych, tradycyjna  sałatka jarzynowa i sałatka grecka, ciasto – „fale Dunaju”, sałatka owocowa z rumem… i inne „drobne” przystawki. Prawdziwa uczta. Kilka zdjęć poniżej, więcej nie miałam nawet czasu zrobić.

Najgorsze w tym wszystkim jest to,  że nie było mi dane spróbować niczego z tych specjałów! Ledwo bowiem wyrobiłam się na grilla u znajomych. Pocieszyło mnie trochę, że tam czekała kolejna uczta.  No i impreza udała się świetnie, jak zawsze w tak doborowym towarzystwie 😉 Dziś wprawdzie jestem dość mocno niewyspana, ale w tak leniwy dzień nie ma to znaczenia. Większość dnia spędziłam przed domem,  łapiąc ostatnie promienie tegorocznego letniego słońca…

Teraz już powoli zbieram się do spania, bo od jutra znów zmagania z rzeczywistością. Zawsze myślałam, że na bezrobociu ma się tyyyyleee wolnego czasu 😉 Guzik prawda!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s