pan Gierałtowski

Zwykły wpis

Kurs, który ostatnio przeszłam dostarczył mi motywacji i inspiracji nie tylko w kwestii zawodowej. Dostałam także potężną dawkę wiedzy na temat ludzi, których warto poznać – poprzez ich twórczość oczywiście. Jedną z takich osób jest fotograf Krzysztof Gierałtowski, który robi zdjęcia innym ważnym, czasem nawet wielkim, ludziom. Jego portrety są bardzo oryginalne, bo jak sam mówi, stara się znaleźć w swoich modelach jakąś niewidoczną na pierwszy rzut oka cechę, coś, co później odda w niesamowity sposób. Udawało mu się wielokrotnie namawiać ludzi do naprawdę nietypowych sposobów pozowania. A pozowali mu Miłosz, Holubek, Kołakowski… Doborowe towarzystwo. Prace Gierałtowskiego możecie zobaczyć tutaj:  http://www.gieraltowski.pl/

Ale tak naprawdę najciekawsze są, kiedy zna się historie i anegdoty związane z ich powstaniem. Dzięki jednemu ze wspaniałych trenerów miałam okazję kilku takich wysłuchać. Najciekawsza dotyczyła chyba Stokłosy i Józefowicza… 😉

A oto sam mistrz:

autoportret

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s