Zwierzakowo

Zwykły wpis

Pewna ważna osóbka powiedziała mi dziś, że ma nadzieję, że moje wpisy będą coraz dłuższe, więc dziś nieco dłużej. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudzę 🙂

Dwa dni temu spotkała mnie taka oto sytuacja:

Wracałam sobie jak co dzień do domu, gdy nagle zobaczyłam psa biegnącego środkiem ruchliwej jezdni. Psa to za dużo powiedziane – maleńkiego pieseczka. Na rogu ulicy stała jakaś kobieta, która zawołała mnie i zaczęła opowiadać, że widziała, jak przed chwilą  ktoś wyrzucił tego zwierzaka z samochodu. Maleństwo zaczęło się do nas zbliżać i zobaczyłam, że to rasowy piesek – nie wiem jaki, nie znam się na rasach, bo zawsze wolałam kundelki. Nie chciało mi się wierzyć, że ktoś mógłby wyrzucić takiego psiaczka, ale nie mogłam tego tak zostawić. Poszłam za nim i kiedy go dogoniłam, zobaczyłam, że ma obrożę z imieniem. Stałam, głaskałam tego brudaska całego w błocie i czekałam aż nadjedzie mój T. Podjęłam decyzję- bierzemy go.

Nagle z krzaków wyjechała jakaś parka na rowerze. Facet zaczął wołać pieska po imieniu. Okazało się, że nicpoń im nawiał! Tak się cieszyli, że go znaleźli. On też się ucieszył i tylko ja zostałam sama, smutna. A już sobie wyobrażałam, że będę z nim wychodzić, dbać o niego i takie tam ;P

Facet pokazał mi jeszcze, że na obroży jest nr telefonu, którego nie zauważyłam. Założyli mu na wszelki wypadek. Przezorni i mądrzy ludzie. Przynajmniej wiadomo, że dbają o zwierzaka. Podziękowali i pojechali, a ja zostałam sama.

Tak naprawdę na razie nie powinnam mieć pieska, bo za dużo zmian teraz przede mną – nie wiem, co będzie za pół roku, wiec nie wiem, czy będę się mogła nim odpowiednio zajmować. Ale jak już by się sam przypałętał… No trudno, wyszło jak wyszło.

Ta cała historia przypomniała mi jednak o pewnym artykule, który czytałam nie tak dawno w Polityce. Warto zerknąć, by dowiedzieć się, jak traktuje się zwierzęta w innych krajach. To też tak a’propos tych wszystkich strasznych historii, które ostatnio często wychwytują media. Co się u nas wyprawia ze zwierzętami, to jest nie do pomyślenia 😦  I pomyśleć, że są kraje, w których zwierzak ma swojego reprezentanta w sądzie, a właściciel może pójść do więzienia za zostawienie go na więcej niż 8 godzin w domu.

Poczytajcie:

http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1516694,1,swiat-dla-ludzi-i-zwierzat.read

Reklamy

2 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s